

... akademicki. A jak wszyscy dobrze wiedzą, nowy rok akademicki to prawie jak nowy rok kalendarzowy. Symbolicznie rozdziela stare od nowego, nadaje codziennym zajęciom nowy rytm, zobowiązuje do postawienia sobie i realizowania konkretnych celów, narzucanych przez akademicki bałagan. Idzie nowe - ot co.
Pisanie notek pismem odręcznym okazało się nietrafionym pomysłem. Zbyt łatwo przychodzi mi skakanie z tematu na temat, co przy jednoczesnym bazgroleniu i próbach zbyt szybkiego przekazania zbyt wielu myśli skutkuje katastrofą stylistyczno-merytoryczną. Taki już los (który musi się odmienić, jak to mawiał pewien ostatnimi czasy zdenerwowany człek). Stare dobre wylewanie żali poprzez zestaw przycisków z naklejonymi na nich znaczkami dalej ma się dobrze... i nie zamierza odpuścić.
Tablet zawędrował do serwisu - ponoć nie uśmiecha mu się do końca swego parszywego życia udawać ćwierć-zebry. W połowie tygodnia będzie już wiadomo jakie są możliwe do zaaplikowania kuracje.
Ostatnimi czasy pozwoliłem sobie na małą zmianę layoutu twarzy. Szczegółów nie zdradzam, ale nie rozpoznanie mnie w pojedynku 1vs1 wybaczam z tytułu głębokiego szoku. Poza tym nowy sposób patrzenia jest jak najbardziej ok. Wreszcie koniec z mgłą, skopaną do reszty geometrią i zaburzoną skalą! Tak czy inaczej jest znośnie. Testów bojowych nie było, ale przyznam że coś już tam majaczy na horyzoncie.
O, właśnie.
20.11.2009 - Maybeshewill & And So I Watch You From Afar
Jeśli jeszcze ktoś poza mną ma ochotę posłuchac sobie dobrego, ambitnego, instrumentalnego pitolenia w Łodzi Kaliskiej w Krakowie, to zapraszam. Samemu na koncerty łyso chodzić.
Przy odrobinie szczęścia do końca listopada uda mi się opublikować w PDF-ie rezultaty mojej letniej sesji fotograficznej, oczywiście pod warunkiem że tym razem świat nie zawali mi się na głowę. Ostatnimi czasy zebrało się trochę niezbyt przyjemnych eventów, które miały znaczący wpływ na mój zarówno wolny czas, jak i samopoczucie.
Poza tym wszystkim to nie mam weny i co zresztą widać po powyższym tekście, nie mogę się rzetelnie skupić na niczym.
Eh. Więcej jak kiedyś zarwę nockę, wtedy wena jakoś się jeszcze trzyma.











--
"Oczy jak bezdeń, włos długi jak tren...
- To mgła, moja droga, mgła albo sen...!"
--
dawca śmierci
--
"Oczy jak bezdeń, włos długi jak tren...
- To mgła, moja droga, mgła albo sen...!"
Previous Page12345...Next Page